czwartek, 25 czerwca 2015

rozdział 1

Śedziałam w domu na moim wygodnym łóżku gdy nagle zadzwonił telefon
to była Ziza, odebrałam i powiedziałam:
-Hej co tam?
- Cześ idziemy dzisiaj na imprezę piękna- rzekła i zaśmiała się
- Ale ja nie wiem czy uda mi się wyrwać mam strasznie dużo nauki na poniedziałek-odpowiedziałam
- Oj przestań jest sobota idziesz i bez dyskusji, mój kuzyn ma klub niedaleko mojego domu dzisiaj jest otwarci i jesteśmy obie zaproszone- powiedziała
- No nie wiem a o której tam impreza??- zapytałam
- 21:30- odrzekła
spojrzałam na zegarek, była 20 hhym...
- No dobra- zgodziłam się
miałam jeszcze trochę czsu
- Jest!! Wiedziałam że się zgodzisz to 21:10 będę u ciebie - powiedziała uradowana
- Ok papa-rzekłam
- pa kochana- rozłączyła się
No dobra tylko co ja na siebie włażę, pomyślałam i wyciągnęłam z szafy czerwonę mini sukienkę, czarne brokatowe szpilki i czrną kopertówkę, do tego złątą biżuterię i z tym wszystkim powędrowałam do łazienki.Po około godzinie byłam gotowa.Jeszcze tylko popryskałam się perfumami i spakowałam telefo i zeszłam na dół powiedzieć mamie że wychodź.
- Mamo!!- zawołałam
- Tak?- zapytała
-wychodz...- urwałam
Moją wypowiedź przerwał dzwonek do drzwi.To była Ziza.
-Dzieńdobry porywam pani córkę na imprezę- krzyknąła od wejścia
- Tak mamo wychodzę dzisiaj - dodałam
- No dobra to bawcie się dobrze, tylko bez żadnych głupot- odparła mama
- Jasne mam, to na razie- krzyknęłam przy wyjściu
- Dowidzenia -dodała Ziza
-Pa dziewczyne -powiedziała i zamknęła za nami drzwi





I oto mamy pierwszy rozdział liczę że się spodobał, komentarze mile widziane:)))

2 komentarze: