Tej nocy prawie nie zmrużyłam oka, zasnęłam gdzieś po piątej nad ranem, kiedy już zmęczyłam się płaczem. Następnego dnia wstałam po czternastej i odrazu poszłam do łazienki ogarnąć się. Moje oczy był napuchnięte i czerwone, więc musiałam trochę przypudrować twarz ale najpierw wskoczyłam pod prysznic. Myślami byłam gdzieś daleko, czułam że to jakiś żart, że to wszystko mi się przyśniło, ale nie to była prawda. Gdy już się ogarnęłam zeszłam na dół coś zjeść, ale tak szczerze mówiąc to nie byłam głodna, wręcz przeciwnie było mi nie dobrze, ale wczoraj nie jadłam kolacji więc postanowiłam zjeść jakiegoś tosta z dżemem. Potem wykonałam telefon do ginekologa i umuwiłam się na badanie o 19:30. Mamy na szczęście nie było w domu, ponieważ pojechała do miasta załatwić jakieś swoje sprawy i słyszałam jak mówiła że wróci po dziesiątej, a rodzeństwo też gdzieś wybyło, podobno na jakąś imprezę na mieście więc szybko nie wrócą.
- Więc zostałam sama- powiedziałam sama do siebie, w domu panowała taka cisza, jak nigdy, ale za długo to sobie nie potrwała bo zadzwonił dzwonek do drzwi, dziwne kto to może być, pomyślałam i poszłam otworzyć, to była Ziza.
- Hej słyszałam że jesteś sama to pomyślałam że cię odwiedzę- powiedziała wchodząc do środka
- O cześć, wchodź- powiedziałam trochę zakłopotana, nie wiedziałam czy powiedzieć jej o wszystkim czy może się wstrzymać, w sumie to moja najlepsza przyjaciółka powinna wiedzieć
- Co tam u ciebie?? Miałam wczoraj dzwonić żeby cię wyciągnąć ma miasto, ale bylam z mamą u cioci -powiedziała i usiadła na kanapie
- A nic ciekawego, może chcesz coś do picia?- zapytałam schodząc na inny temat
- No może być herbata z cytryną i dwoma łyżeczkami cukru
- Już się robi- poszłam do kuchni i wstawiłam wodę na herbatę
- A tak wogule to jak tam z Neyem?? Coś za iskrzyło?? No wiesz - zadała te pytanie na które w tym momencie nie byłam gotowa odpowiedzieć,bo co miałam powiedzieć że tak z Neymarem super nawet w ciąży z nim jestem tak?? Nie wiedziałam co robić więc powiedziałam:
- No czekaj już ci niosę herbatę to pogadamy- i postawiłam herbatę na stole a sama usiadłam na kanapie obok Zizy
- No to jak?? Opowiadaj- powiedziała z zainteresowaniem, to była ta chwila musiałam jej to powiedzieć, ale zabardzo nie wiedziałam jak zacząć
- No bo widzisz no ja wtedy...- zaczęłam i nie wiedziałam co dalej powiedzieć
-No co??- zapytała ponownie
- Ja z Neymarem.... Ja Jestem, ... Jestem w ciąży z nim- wykrztusiłam wreszcie
- Co?? Serio?? Jak?? Z Neyem?? a twoja mama wie?? I kiedy wy?? A on wiem???- zasypała mnie pytaniami, a ja poczułam jak robi mi się gorąco
- No bo to wszystko przez tą cholerną impreze, byłam pijana i on też no i się przespaliśmy!!- wykrzyczałam to i zaczęłam płakać,a Ziza przytuliła mnie i dodała:
- Ale on o tym nie wie i twoja mama też
- Nie i nie wiem czy wogule mu to mówić, no bo mama prędzej czy później i tak się dowie ale jemu no nie wiem czy mówić-powiedziałam i znowu zaczęłam płakać
- Nie no jasne że mu powiedz Neymar to super chłopak musisz mu powiedzieć i nie płacz już- dodała
- Ale ja się tak bardzo boję tego wszystkiego ja nie wiem jak być mamą ja się boojję tego jak zareaguje mama a co dopiero Ney, ale mam dzisiaj wizytę u ginekologa to może po niej się z nim umuwię??- powiedziałam i wytarłam mokre od łez oczy
- No pewnie i nic się nie bój on napewno ci pomoże- starała się mnie pocieszyć
- Dobra to idę się ogarnąć - wstałam z kanapy
- No leć i zadzwoń do mnie jak już z nim pogadasz
- Dobra i dziękuję ci bardzo - dodałm
- Nie ma za co kochana do usłyszenia a i jutro wpadnę
- Dobrze pa pa
-pa- powiedziała i zamknęła drzwi, a ja powędrowałam do łazienki umyłam się przypudrowałam twarz i pomalowałam rzęsy była 19:05 więc wyszłam z domu, a 19:25 byłam już w poczekalni wtedy wywołali moje nazwisko i weszłam do środka. Powiedziałam lekarzowi że zrobiłam test ciążowy ale wolę się jeszcze upewnić. Po zrobieniu badań lekarz powiedział
- No to gratuluje jest pani w ciąży
- Dziękuję- odpowiedziałam ze łzami w oczach i wyszłam z gabinetu, miałam nadzieję że te testy są omylne i że jednak nie jestem w ciąży, ale niestety jestem usiadłam więc na ławce i zaczęłam płakać. Nagle usłyszałam czyjś głos:
- Dlaczego moja księżniczka płacze??- to był Neymara, przeskoczył przez oparcie ławki i usiadł obok mnie. Nie wiedziałam co mamy powiedzieć więc przytuliłam się do niego i dalej płakałam
- Cah co jest??- zapytał troskliwie
- Noo bb.. bo jjaa ja jestem z tobą wyyww w... - zaczęłam się jąkać bo nie mogłam powstrzymać się od płaczu
- Uspokuj się już dobrze i dokończ- powiedział spokojnie
- bbo ja jestem zyy z tobą w ciążyyy- dokończyłam i popadłam w płacz, a Neymar objął mnie ramieniem a twarz schował w dłoniach, wydawało mi się że płacze, ale on próbował to przedemną ukryć. Po chwili ciszy przetarł oczy i powiedział:
- Nie martw się wszystko będzie dobrze ja cię nie zostawię i zaopiekuję się tobą wiesz przecież że zawsze możesz na mnie liczyć, spokojnie będzie dobrze tylko już nie płacz bo i mi się chcę płakać jak cię widzę taką smutną- powiedział to tak że aż się wzruszyłam ale i na jego policzku zobaczyłam łzę, on był silny ale w środku był tak samo bezradny i wystraszony jak ja, bo przecieżmy tak naprawdę jesteśmy jeszcze dziećmi. Po chwili objął mnie i dodał lekko drżącym głosem
- Nie jesteś sama, najważniejsze że mamy siebie- po czym przytulił mnie mocno do swojej klatki piersiowej i zostaliśmy sami na ławce w ciemną rozgwieżdżoną noc wtuleni w siebie nie wiedząc co robić dalej ale najważniejsze było to że on był obok i mnie wspierał, więc wtuliłam się w jego ramiona i szepnęłam
- Dziękuję Ci- a on odpowiedział
- Nie musisz się już bać ja zawsze będę z tobą
No i jest rozdział 5 gotowy proszę o opinie w komentarzach mogą być anonimowe;));*
Brakuje mi słów.. cudowny!❤
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo cieszę się że ci się podoba ❤😉
UsuńOjej :'( Ale dobrze, że Ney przyjął to pozytywnie <3
OdpowiedzUsuńCzekam nn! <3
Postaram się dodać jeszcze jutro a najpóźniej w piątek ❤😊
Usuń<3 <3 cudowny blog, masz talent!!! <3 <3
OdpowiedzUsuńDziękuję 😊❤
UsuńOooooo <3 Ney i Cah :-P
OdpowiedzUsuńCama 4ever💋😊❤
OdpowiedzUsuń